RANKING: 6 najciekawszych postaci z tekstów Sokoła

Dziesięć albumów studyjnych figurujących w dyskografii Wojtka Sokoła stanowi doskonałe potwierdzenie teorii, według której raper "musi się zmieniać, by jakim jest się pozostać". Różnorodność liryczna i stylistyczna w ramach, której raper-biznesmen kreował swoje nagrania na przestrzeni ostatnich dwóch dekad była naprawdę imponująca. Od surowych ulicznych wersów z przełomu wieków, przez mocną elektronikę spod szyldu pierwszego TPWC, aż po wiersze Różewicza interpretowane w duecie z Hadesem. Ogólnie rzecz ujmując... dużo tego. W kwietniu trzynasty dzień miesiąca przypadł na piątek, a jak wielu z Was wie to właśnie tego felernego dnia ukazać ma się pierwsze pełnowartościowe solo Wojtka. Piątek trzynastego był i się zmył, a albumu ani widu, ani słychu. Dlatego dzisiejszy tekst dedykuję wszystkim zniecierpliwionych słuchaczom i informuję, ze następny "trzynasty" już w lipcu.

Rapu różne oblicza #7 "Interpretacje Różewicza"

Wiersze Różewicza interpretowane przez Sokoła i Hadesa traktuję jako jeden z najciekawszych i najbardziej oryginalnych projektów rapowych ostatnich lat. I mimo, że od premiery krążka minęło już trochę czasu to pozycja ta trwale zadomowiła się na mojej playliście. To materiał bardzo mocno wykraczający poza ramy sztywnych szablonów, a także koniunkturalnych uwarunkowań, które coraz częściej wiążą ręce artystów. "Interpretacje" dość mocno przełamują panujące trendy, tak w sferze treści, czego w kontekście dzieł wybitnego Poety można było się spodziewać, ale również warstwy muzycznej, która ze względu na swój industrialny charakter jest czymś więcej aniżeli tylko tłem. Rapowany Różewicz to w końcu symboliczny wytrych, który otworzył drzwi domów, gdzie rap nie gościł nigdy... pozostawiając co najmniej dobre wrażenie. Z drugiej strony ta wyjątkowa poezja została sprytnie przemycona na osiedla i blokowiska, gdzie mimo szorstkiego przyjęcia części odbiorców album zebrał niejednokrotnie większe żniwa, aniżeli wieloletnia nauka języka polskiego na nudnych lekcjach w jeszcze nudniejszych polskich szkołach.

RANKING: 29 rapowych letniaków na wakacje

5! Jeden z moich ziomków mawia, że "jak jest zima to musi być zimno". Analogicznie rzecz ujmując jak jest lato to powinno być gorąco, prawda? No nic bardziej mylnego, polskie lato choć jest wyjątkowo piękne to nader kapryśne w tym roku. Dość powiedzieć, że miasto, w którym mieszkam zostało już dwukrotnie obwicie zalane, bynajmniej nie słońcem, a mój codzienny outfit częściej stanowią bluzy oraz jeansy, aniżeli szorty i podkoszulki. Koniec końców nie zmienia to faktu, że nawet najbardziej deszczowe lato jest lepsze od trzaskającej mrozem zimy, czy jak zawsze piżdżącej jesieni. To ten czas, kiedy po ponad pięćdziesięciu tygodniach tyry przychodzi chwila, aby odpocząć, rzucić wszystko w pizdu i wyjechać. A kiedy będziesz już w drodze na ten upragniony wypoczynek odpalaj dzisiejszą playlistę. Heh, natomiast jeżeli zostałeś na blokach, a urlop jest dla Ciebie synonimem niedostępnego dobra luksusowego to zorganizuj sobie czas, w taki sposób, aby choć na chwile wyrwać się z tygla codziennej pracy i... posłuchać dobrej muzyki.

RAP PREMIERY: Co jeszcze w 2016 roku?

Najogólniej rzecz ujmując polscy raperzy nie są głupi i już wieki temu skumali co to za święto wypada corocznie 24 grudnia i to, że mama, siostra lub konkubina znowu pójdzie na łatwiznę kupując Ci jakiś kompakt pod choinkę. Albo nawet dwa. I mimo, że albumy Łukasza, Jacka czy Leszka schodziłyby jak świeże bułeczki sprzedawane w dowolnym czasie z pierwszej lepszej budki z pierogami, bez uprzedniej akcji promocyjnej. To śmiem twierdzić, że jest grupa MC's czy też samych wydawców, którzy bez skrupułów wykorzystują zjawisko przedświątecznej sraczki, by nabić kieszeń. I żeby było jasne, nie mam z tym najmniejszego problemu. Chcieliśmy kapitalizmu to mamy, a ostateczna decyzja dotycząca ewentualnego zakupu i tak przeważnie będzie po stronie kupującego. Nawet tego najbardziej zindoktrynowanego.

RANKING: 50 najlepszych rap tracków na trening

Muzyka 'niebylejaka' odpowiednio kierunkowana potrafi czynić cuda na nowo defragmentując personalną piramidę wartości, czy też w sposób niewyjaśniony podnosić dupy z foteli nawet najbardziej zatwardziałych malkontentów. Mało tego, może być również synonimem wiadra na emocjonalne wymioty podstawionego w najbardziej krytycznym momencie. Niestety, adresowana niewłaściwie potrafi być autodestrukcyjna. Pozwolisz, że skupię się dzisiaj na pozytywnych dla człowieka i jego otoczenia aspektach tego zjawiska. Nie będzie to zestawienie utworów traktujących wprost o wyciskaniu sztangi, choć mam ogromny szacunek dla wszystkich atletów bo sam ostatni raz na siłowni byłem w 1999 roku, kwadrans. Będzie to raczej zbiór motywatorów dających energię, moc i zachętę do wszelkiej aktywności fizycznej, do życia. Dlatego zostaw te chipsy i testuj 50 specjalnie wyselekcjonowanych smakołyków.



RECENZJA: Nizioł "Pretekst"

Siemasz! Po lekturze tracklisty "Pretekstu" mógłbym dopisać sobie kolejną pozycję w akcji "52 książki w rok". Oczywiście gdybym brał w niej udział. Powód? Dziewiętnaście numerów, trzydzieści cztery gościnne zwrotki/refreny i pytanie - czy to nadal jest solo? Przekornie uważam, że tak choć zawsze pozostanę w opozycji do tak skonstruowanych projektów solowych. Czy Nizioł jest wyjątkiem potwierdzającym regułę? Nie inaczej, pomimo wyjątkowo licznej grupy ziomków, których zaprosił do współpracy jego wersy wiodą prym, zdecydowanie. Raz łokciem, raz słowem - to najlepsza metafora dla charakterystycznej i wyrazistej stylówy rapera. Rozwinięcie myśli w recenzji, na którą zapraszam bez względu czy masz na nią ochotę.



RECENZJA: Czarny HiFi "Nokturny & Demony"

Siemasz! Mówisz Czarny HiFi - myślisz bity, dobre kompozycje i aranże. Wiadomo przecież, kto z Was nie kojarzy takich sztosów jak "Puszer""WWA" czy "Orientuj się". Nie wspominając już o "Niedopowiedzenia", które mocno zmodernizowało definicję 'album producencki' występujący dotychczas w dość sztywnej i powtarzalnej formie. Nadto poziom szacunku i uznania jakim obecnie cieszy się beatmaker sprawił, że nawet tak kontrowersyjne kolabo jak to z Realistą przeszło właściwie bez echa. To akurat dobrze bo nie daj Bóg Jedi pociągnałby jeszcze za sobą tak zdolnego producenta. Przyznam, że w natłoku wydawniczego zgiełku informacja o premierze "N&D" jakoś mnie ominęła. Tym większe było moje zaskoczenie kiedy materiał trafił do odsłuchu. Sprawdź moją recenzję. 


RANKING: 37 rap utworów do samochodu

Siemasz! Powyższe zestawienie dedykowane jest zarówno kierowcom przemierzającym bezkres mil w drodze do kurortów letnich jak i tym, którzy w tempie patrolowym bujają się po osiedlach i dzielnicach. Trzydzieści siedem specjalnie wyselekcjonowanych perełek, jedne bezpośrednio związane z motoryzacją, inne to typowe bengiery. A każdy z nich osobiście sprawdzony w moim audio. Więc jeśli na pokładzie Twojego wehikułu częściej rozlegają się dźwięki z polskich pseudo stacji radiowych - klikasz czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu ekranu. Natomiast jeśli jesteś gotów na przyjęcie trzydziestu siedmiu sztosów czytasz dalej. Proste. Zapraszam!


RECENZJA: Pokój z Widokiem na Wojnę "Grawitacja"

Cześć! Fakt jest faktem, że Juras i Koras tworzą duet zupełnie nietypowy, taki "związek bez zobowiązań". I o ile w prywatnie zawsze stroniłem od tego rodzaju relacji to w odniesieniu do projektów muzycznych wydaję się mieć to sens. Kiedy Jurek czuje wenę, dysponuję większą sumą czasu wolnego i co ważne ma patent na płytę to nie czeka na Marcina, którego w tym czasie mocniej pochłonęły życiowe zajętości - robi album! I wice wersa. Wprawdzie jest to tylko moja rekonstrukcja wydarzeń. Żyjemy jednak w dobie społeczeństwa wyjątkowo zapracowanego, dla którego czas wolny stał się drogocenną walutą. Chyba najmocniej zjawisko to widać w stolicy, w której obaj raperzy mają okazje egzystować. Natomiast "Grawitacja" w odróżnieniu do "Drogi wojownika" to projekt, pod którym zdecydowanie grubszą czcionką podpisze się Koro. Uwaga! Będzie recenzja! 

RECENZJA: Dixon 37 "Od zawsze na zawsze"

Elo! Ekipa "Dixonów" to dzisiaj bezsprzecznie pierwsza liga wśród składów wpisujących się w klimat tak zwanego rapu ulicznego. 'Rap uliczny'. Wiem, parszywe określenie. Uliczny to może być ruch czy korek albo nie wiem... "Uliczny wojownik" z Van Dammem ale nie rap. Zostawmy to! Przynależność do wspomnianego uliczego grona wynika z dwóch prostych czynników. Pierwszy. Przekozacki debiut w 2008 roku z materiałem "Lot na całe życie". Drugi. Poziom rapu ulicznego w ostatnich latach zmieniał się odwrotnie proporcjonalnie do kursu franka. Czaisz? Nurt HWDP/JP z początku minionej dekady przynosi dzisiaj żniwa w postaci gromady zupełnie przypadkowych ulicznych prawilniaków, którym nie wiedzieć co strzeliło do głów i... zaczęli rapować. Na szczęście jest DIX37. Uwaga, będzie recenzja!

RECENZJA: Roman Bosski "TheRapYa szokowa..."

Siemasz! Jest nowy materiał od Romana Bosskiego, który funduje słuchaczom "terapie szokową" (preferuję polską pisownię). Nie wszystkim jednak, bowiem jest selekcja podobna do tej na bramce w klubie nocnym - ukończyłeś 18 lat? Wchodzisz i słuchasz, jeśli nie? Robisz wypad. Czy jest to gra słów czy też autentycznie "ograniczenie" każdy słuchacz oceni indywidualnie. Tak na marginesie moja "osiemnastka" miała miejsce ponad dekadę temu. Co gorsza jeszcze długo przed osiągnięciem wieku tzw. dojrzałości mocno rozmyły mi się granice co dozwolone, a co nie. Dlatego obiektywny nie będę. A teraz recenzja! 


RAPKOLEKCJA: Kompilacja "Prosto XV"

Rap Biznes Blog prezentuje "ekskluzywną kompilację" bo takim mianem określają "Prosto XV" włodarze warszawskiej wytwórni. Składak z piętnastoma wyselekcjonowanymi numerami na piętnaste urodziny. Są wszyscy; starsi i młodsi, lepsi i gorsi, krótko rzecz ujmując półtorej dekady w pigułce. Wiesz jaki jest synonim Prosto? Jakość! Żeby było jasne nie dostałem złamanego grosza za kryptoreklamę, a jest to moja subiektywna opinia. Jeśli spojrzysz na to przez pryzmat naszego byle jakiego kraju, w którym "jakoś to będzie", a "pilot poleci na drzwiach od stodoły" (nie poleci!) słowo jakość nabiera dodatkowej wartości. "Prosto XV" potwierdza tą tezę. Sprawdzaj! 


BEKA: Czego nie warto wiedzieć o rapie #1

Elo! Średnio raz w miesiącu zadaję sobie niebywały trud przeczytania całego internetu. W szczególności tego internetu o tematyce muzyczno-kulturalnej. Wskutek czego wytrwale zgłębiam jeden, drugi, piąty portal (ok, przesadziłem) informacyjny na temat kultury hip hop. I choć na co dzień na treści nań zawarte ma konkretnie wyjebane to dziś w mojej głowie pojawiło się jedno podstawowe, zasadnicze, kluczowe pytanie (retoryczne): Kto to kurwa czyta? Poza mną kiedy już zabłądzę w czeluściach sieci. Dziś dla Was zestawienie kilku najbardziej absurdalnych, groteskowych i bezsensownych newsów z rapowego świata. Jadziem!

RECENZJA: Sokół & M. Starosta "Czarna biała magia"

Przyznaję bez zbytniej krępacji, że to jedna z trudniejszych recenzji, jakie w ostatnim czasie miałem okazję popełnić. Szczególnie ze względu na złożoność, wielowątkowość oraz fakt, iż "Czarna biała magia" mocno poszerza ramy terminu "polski rap". W związku z powyższym forma recenzji będzie rodzajem "podróży" przez poszczególne utwory nań zawarte. Ignorancją byłoby nazbyt ogólne jej ocenianie. Każdy numer to zupełnie odrębna historia, inne emocje i refleksje budzące się (mam nadzieję) w głowie słuchacza.

RAPKOLEKCJA: Sokół & Marysia "Czarna biała magia"

Witam! Jako prolog do recenzji, która za kilka dni opublikowana zostanie na blogu wrzucam szczegółowe zdjęcia ostatniego albumu Sokoła i Marysi Starosty "Czarna biała magia". Nic więcej dziś nie napiszę... dłuuuga recenzja za dni kilka. Dziś sprawdzaj zdjęcia. Zapraszam!

http://rapbiznes.blogspot.com/2014/01/rapkolekcja-soko-m-starosta-czarna-biaa.html

RANKING: Storytelling po polsku

Przewijane przez MC's historię nierzadko dramatyczne innym razem zabawne to sól nie tylko polskiego rapu. Mamy w tej dziedzinie kilku zacnych fachowców. Bezdyskusyjnym numerem jeden w tym fachu jest Sokół. Co udowodnił wielokrotnie m.in. przybliżając nam niełatwe losy "Mirka", "Dentysty", Pani Janiny, Marysi i taksówkarza Ryśka, a ostatnio Lidki, Witka i Kazka w utworze "Wyblakłe myśli". W związku z powyższym Wojciech otrzymuje palmę pierwszeństwa i nagrodę "Złote usta" za całokształt twórczości. A co za tym idzie nie będzie uwzględniony w tym rankingu. Wygrał w przedbiegach. Skupmy się więc na pozostałych utworach. Kilku z nich na pewno nie słyszałeś. Starujemy, usiądź wygodnie przed Tobą 10 różnych historii.


NEWS: Sokół i Marysia, produkcja DJ Premier

Sokół i Marysia Starosta chwalą się na Instragramie, natomiast wytwórnia PROSTO potwierdza "kontrakt podpisany!". Polscy artyści przy okazji wizyty w Nowym Jorku nawiązali współpracę z legendarną postacią jaką bez wątpienia jest DJ Premier. "W studio z DJ Premierem. Piękne uczucie. Nowy album nadchodzi!" oznajmił Sokół. Producent z Brooklynu wyprodukuje na nadchodzący album Sokoła i Marysi Starosty jeden bit. "Spotkanie w zajebistym studio, na ścianach platyny i złote płyty Nasa, Notoriousa, Limp Bizkit i inne. Następna od nas?" - pyta wytwórnia PROSTO. Dodam od siebie - właściwy człowiek na właściwym miejscu. Dotyczy to zarówno Wojtka jak i DJ Premiera.

RAPKOLEKCJA: Unikatowe single WWO

Siemanko! Dziś dla odmiany nie melduję się z zakupem nowego tytułu, a chwalę się posiadaniem dwóch eleganckich singli sprzed ponad dekady. O czym mowa? WWO "Jeszcze będzie czas" (Zic Zac 2001) oraz "Moda" (Prosto 2002). Zawsze jarałem się kolekcjonowaniem singli, przede wszystkim ze względu na bardzo ograniczone nakłady, a co za tym idzie utrudniony dostęp. To nie jedyne singielki jakie posiadam, jest tego całkiem pokaźny zbiór ale o tym przy okazji następnych postów. A teraz zapraszam do zapoznania się ze zdjęciami w/w kompaktów.

RANKING: 10 tracków, które katuję wybitnie #2

Chcieliście to macie - drugie zestawienie najczęściej katowanych (słuchanych) utworów muzyczno-lirycznych w ostatnim czasie. Pamiętam, że poprzednia lista tracków wywołała niemałe zamieszanie. Zobaczymy jak będzie tym razem, zatem bez zbędnego wody lania przejdźmy to wspomnianego zestawienia. Miłego czytania słuchania.

TV: Religia w hip hopie czyli kolejny odcinek "Serio?"

Spotyka się muzułmanin, katolik i agnostyk - brzmi jak kolejny dowcip? Nic bardziej mylnego. W siódmej odsłonie audycji "Serio?" prowadzonej przez Sokoła i Żulczyka tematem przewodnim będzie religia. Gośćmi duetu byli: Włodek, Bęsiu i Słoń.

Sprawdź 7 odc. "Serio?"