"Uwaga! Za chwilę zacznie się impreza. Prosimy odsunąć się od głośników gdyż możliwe jest ostre pierdolnięcie. Gotowi? To zapierdalamy." Ten fragment introdukcji do kawałka "Mój klub" (#kurort_rolson), który cytuję tytułem wstępu mogłoby posłużyć za recenzję powyższej produkcji. Ogólnie rzecz ujmując 'pierdolnięcie' to słowo klucz w kontekście jedenastego LP od TDF-a. Dzieje się nadspodziewanie dużo, po "Elliminati", które zutylizowałem po pierwszym odsłuchu ze względu na nieprzyswojenie materiału nic na to nie wskazywało. Natomiast sam "#kurt_rolson" zapowiadał się jeszcze gorzej. Muka, błąd, nieprawda i zaskoczenie całkowite. Jeżeli przymiotnik "pojebany" może mieć również pozytywny oddźwięk to właśnie tym mianem określiłbym powyższy album. Dlaczego? Sprawdź moją recenzję albo posłuchaj nagrań.
