Rapu różne oblicza #6 "Patriotyzm lokalny"

5! Polska rapgra choć dość młoda stażem to na przestrzeni ostatnich dwóch dekad przeszła i przechodzi wiele gruntownych transformacji oraz metamorfoz. Zmieniają się trendy, mody, patenty, style i gusta ale kilka elementów trwale wpisało się w krajobraz tej kultury. Bez wątpienia jednym z nich jest patriotyzm lokalny, przywiązanie do miast, miasteczek, dzielnic, osiedli, miejscówek czy blokowisk. Każdy znaczący coś (i nie znaczący nic) raper ma w swoim repertuarze utwór ku chwale swojej "małej ojczyzny". Czasem urastają one do rangi hitów znanych na szeroką skalę, a czasem niepostrzeżone przez ogół cieszą ucho nielicznych lokalesów. Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Białystok, Szczecin, Radom, Toruń, Kielce, Katowice, Bielsko-Biała, Łódź i Olsztyn. Przed Wami czternaście wyselekcjonowanych utworów z wyżej wymienionych okolic. Zapraszam! 

Rapu różne oblicza #5 "Pocztówki z miasta B."

W listopadzie minionego roku publicysta Jacek Żakowski komentując wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA powiedział, że "każdy ma swój Białystok". Tymi słowy Pan redaktor chciał podkreślić wpływ amerykańskiej prowincji na ostateczny wynik wyborów prezydenckich. Trudno jednoznacznie ocenić ile w powyższym stwierdzeniu było ignorancji, złych intencji czy też zwykłego chlapnięcia ozorem. Odbieram to raczej jako efekt uboczny stereotypów i niechlubnych łatek od wielu lat dość skutecznie przyklejanych zarówno Stolicy Podlasia jak i całemu regionowi. Z czysto marketingowego punktu widzenia dobrym posunięciem była reakcja Prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, który zaprosił Pana Jacka na "prowincję". Koniec końców nie mam pewności czy Pan Redaktor odwiedził północny-wschód Polski. Nie mniej jednak gdyby zdecydował się na taki wyjazd sugeruję uważać na niedźwiedzie polarne spacerujące ulicami Białegostoku. No cóż... nie pozdrawiam.



RECENZJA: Nizioł "Pretekst"

Siemasz! Po lekturze tracklisty "Pretekstu" mógłbym dopisać sobie kolejną pozycję w akcji "52 książki w rok". Oczywiście gdybym brał w niej udział. Powód? Dziewiętnaście numerów, trzydzieści cztery gościnne zwrotki/refreny i pytanie - czy to nadal jest solo? Przekornie uważam, że tak choć zawsze pozostanę w opozycji do tak skonstruowanych projektów solowych. Czy Nizioł jest wyjątkiem potwierdzającym regułę? Nie inaczej, pomimo wyjątkowo licznej grupy ziomków, których zaprosił do współpracy jego wersy wiodą prym, zdecydowanie. Raz łokciem, raz słowem - to najlepsza metafora dla charakterystycznej i wyrazistej stylówy rapera. Rozwinięcie myśli w recenzji, na którą zapraszam bez względu czy masz na nią ochotę.



RECENZJA: Egon "Szyfry ulic"

Siemasz! Białostocka scena od lat ma silną pozycję w rodzimej rapgrze i bez wątpienia stanowi jej integralną część. Taki stan rzeczy utrzymuję się w dużej mierze dzięki długoletniej działalności NON Koneksji. Nie podyskutujesz. I pomimo, że Egon przebywa obecnie na emigracji to jest i będzie kojarzony ze stolicą Podlasia. Dziś na tapecie "Szyfry ulic" - debiutanckie solo doświadczonego już przecież rapera. Uwaga! Będzie recenzja!





RECENZJA: Dixon 37 "Od zawsze na zawsze"

Elo! Ekipa "Dixonów" to dzisiaj bezsprzecznie pierwsza liga wśród składów wpisujących się w klimat tak zwanego rapu ulicznego. 'Rap uliczny'. Wiem, parszywe określenie. Uliczny to może być ruch czy korek albo nie wiem... "Uliczny wojownik" z Van Dammem ale nie rap. Zostawmy to! Przynależność do wspomnianego uliczego grona wynika z dwóch prostych czynników. Pierwszy. Przekozacki debiut w 2008 roku z materiałem "Lot na całe życie". Drugi. Poziom rapu ulicznego w ostatnich latach zmieniał się odwrotnie proporcjonalnie do kursu franka. Czaisz? Nurt HWDP/JP z początku minionej dekady przynosi dzisiaj żniwa w postaci gromady zupełnie przypadkowych ulicznych prawilniaków, którym nie wiedzieć co strzeliło do głów i... zaczęli rapować. Na szczęście jest DIX37. Uwaga, będzie recenzja!

RECENZJA: NON Koneksja "Tylko dla prawdziwych"

Siemasz! Kiedy nad miastem zbierają się czarne chmury, wiatr piździ jak w Kieleckiem, a w telewizorze ogłaszają III Wojnę Światową - pierdolę system, bunkruję się w chacie i piszę recenzję. Co dziś na tapecie? Reprezentanci Białegostoku; NON Koneksja ze swoim ostatnim materiałem "Tylko dla prawdziwych". Co prawda mądrzy powiadają "nie oceniaj książki po okładce" ale kto do licha wymyślił ten tytuł? Polska rapgra nie przestaje mnie zaskakiwać. Ale ok nie oceniajmy, zajrzyjmy do środka, posłuchajmy... Uwaga, będzie recenzja!

NEWS: Czwartkowy przegląd tygodnia (#1)

Ruszamy z nowym cyklem zatytułowanym "Czwartkowy przegląd tygodnia". Bynajmniej nie jest to relacja z działalności koła seniora w moim mieście choć brzmi jakby było. O.C.B.? Sprawa jest prosta. Zakładam, że większość z Was ze względu na codzienną pogoń za banknotem nie ma czasu na systematyczne śledzenie wydarzeń na polskiej scenie. Dlatego też raz w tygodniu dostarczał będę pigułkę w postaci najważniejszych wydarzeń z minionego tygodnia. Dlaczego czwartkowy? Bo niedzielny byłby zbyt banalny. Co przyniósł pierwszy tydzień nowego roku? Zaraz się dowiesz!

ROZKMINKA: Rap kontra stereotypy

Temat chodził mi po głowie od dawna. Wbrew pozorom to bardzo istotna kwestia w perspektywie dalszego rozwoju kultury hip-hop, której rap jest (kluczowym) elementem. Zwróćcie uwagę jak rap przedstawiany jest w mediach... w krzywym zwierciadle. Raz pseudo-kabarety szydzą z niego w mizerny sposób. Innym razem serwisy informacyjne pokazują rap jako zjawisko / ciekawostkę, a nie jako muzykę łącząc głównie z narkotykami czy sloganem HWDP. Generalnie mam wrażenie, że w opinii publicznej kultura hip hop traktowana jest pół żartem pół serio. Dlaczego? Stereotypowy raper to ten średnio bystry łysol z krokiem w kolanach co wciąga trawkę do nosa i śpiewa o tym jak jest źle na osiedlu. Słuchacz wypada niewiele lepiej bo "jak można słuchać rapu mając 28 lat?" Można! Zapraszam do lektury.