WYWIAD: Pękacz "Żyjemy w dziwnych czasach"

Rap Biznes Blog? Dzisiaj wiem, że to dość niefortunna nazwa bo o ile rap i blog w kontekście mojej autorskiej działalności stanowią wątki nadal aktualne to z biznesem ta sześcioletnia inicjatywa ma niewiele wspólnego. Już nawet nie chodzi o to, że RBB to historia czysto zajawkowa, bez kalkulacji kosztów, strat i potencjalnych zysków, bo tych nigdy nie było. Nie musiało być, nie po to to robię. Z drugiej strony relacje biznesowe, kontakty i kontrakty obecne na naszej scenie też nieszczególnie mnie interesowały. Jarałem się muzyką i tym jak zmieniała moje horyzonty, otwierała oczy i  całkiem rozsądnie ustawiała życiowe priorytety. Zysk, hajs, profit? To zawsze było gdzieś z boku. Jednym z wniosków płynących z dzisiejszego wywiadu jest fakt, że jakim jesteś człowiekiem i jakie masz życie takiego rapu słuchasz. To by się zgadzało. Kulturalna rozmowa dwóch dżentelmenów po trzydziestce to lektura w sam raz na deszczowe niedzielne popołudnie. Zapraszam serdecznie.

RECENZJA: Pękacz/Fleczer "5:00 rano EP"

5! Pytanie na początek. Czy polska scena rapowa potrafi mnie jeszcze czymkolwiek zaskoczyć? Otóż tak i nie. Negatywnie czuję się zaskakiwany niemal codziennie, niestety tych pozytywnych niespodzianek z każdym rokiem jest jakby coraz mniej. Nie chciałbym zwalać tutaj wszystkiego tylko na wyraźną zmianę trendów w kierunku niuskulowego chujstwa, chociaż jest to jeden głównych powodów mojej dezaprobaty. Co więcej, na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat piekielnie wyostrzył mi się gust. I jeżeli na początku lat 2000, w czasach wybuchu największej zajawki niemal wszystko mi podchodziło i z automatu trafiało na odsłuch. Tak teraz moje audio traktuje jak mój dom, dlatego byle parch po prostu nie ma tu wstępu. Nieprzypadkowo piszę o tych zaskoczeniach. W ostatnich dniach, tygodniach miał miejsce bardzo ciekawy comeback. I tak dla wielu nieznany, a dla zajawkowiczów zawsze konkretny - Pękacz wjechał z nową EP-ką na bloki. Łoł! Nie spodziewałem się tego...