W listopadzie minionego roku publicysta Jacek Żakowski komentując wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA powiedział, że "każdy ma swój Białystok". Tymi słowy Pan redaktor chciał podkreślić wpływ amerykańskiej prowincji na ostateczny wynik wyborów prezydenckich. Trudno jednoznacznie ocenić ile w powyższym stwierdzeniu było ignorancji, złych intencji czy też zwykłego chlapnięcia ozorem. Odbieram to raczej jako efekt uboczny stereotypów i niechlubnych łatek od wielu lat dość skutecznie przyklejanych zarówno Stolicy Podlasia jak i całemu regionowi. Z czysto marketingowego punktu widzenia dobrym posunięciem była reakcja Prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, który zaprosił Pana Jacka na "prowincję". Koniec końców nie mam pewności czy Pan Redaktor odwiedził północny-wschód Polski. Nie mniej jednak gdyby zdecydował się na taki wyjazd sugeruję uważać na niedźwiedzie polarne spacerujące ulicami Białegostoku. No cóż... nie pozdrawiam.
