RECENZJA: Joner/Zegar "Nawyki miejskie"

Bloki, klatki, ławki, garaże, skwery, parki, sklepy, piwnice, dzielnice, mety, knajpy oraz meliny to jedynie wybrane miejscówki będące tłem osiedlowych akcji, które stanowiły główny obszar moich zainteresowań w czasach małoletnich. Dresiarz, ulicznik czy magister blokers? Heh... Jeden chuj jak to nazwiesz ale klimat miejski ciężki miał swoje dobre i złe strony. Pierwsze widziałem wtedy, drugie zrozumiałem później. I o ile w tamtym czasie liczna grupa osiedlowych towarzyszy z różnych środowisk budziła respekt wśród szaraków, a o sobotnich melanżach niektórzy mówią do dziś to nader wszystko trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć dość. Po prostu. Wszystko ma swoje miejsce i czas...no chyba, że "chcesz mieć czterdzieści lat i pod klatką stać jak leszcz". Sentyment został ale dzisiaj bym tam nie wrócił. Po prostu.

RECENZJA: Taco Hemingway "Wosk"

Brrry! Czytam to i tamto, bom nie omnibus. Fora, redaktory i internetowe obszczymurki krzyczą, że to progresywny głos pokolenia. Ja dotychczas z mniejszą lub większą ciekawością świadomie stestowałem bodaj z dwa i pół numeru plus to co mimochodem wleciało mi do ucha przez radio, bo tam też grają. Jaranko? Jaranka deficyt. Dzisiaj ludzka ciekawość oraz głęboki ukłon (metaforycznie, kurwa) w stronę czytelników sprawił, że poddam "Wosk" recenzji. Argument jest jeszcze jeden, nie wiem czy nie najważniejszy. To EP-ka czytaj sześć numerów, a ja nie mam wiele czasu bo zaraz cisnę z rodziną na urlop. Leniuch...

RECENZJA: AprAxjA "Części wspólne"

Dzień dobry, cześć. Hipsterka w rapgrze to pisanie recenzji albumów, których nikt nie słucha i słuchanie płyt, o których nikt nie napisze. Czy dotyczy to "Części wspólnych"? - zapytasz. Mam nadzieję, że nie ale ryzyko, że ten materiał przejdzie bez echa w natłoku panującym na scenie jest stosunkowo wysokie. Dlatego cytując klasyka "powiedz na osiedlu, że wyszła nowa płyta, po prostu dobra płyta na dobrych kurwa bitach!". I nie chodzi tutaj przecież o zdobywanie szczytów na Olisie i zastępów groupies, choć ziomale pewnie by się nie obrazili. Sednem sprawy jest udostępnienie najprostszej formy komunikacji pomiędzy MC, a membraną Twojego audio - to moja rola. Napisałem recenzję, przeczytasz?