Przyznaję bez zbytniej krępacji, że to jedna z trudniejszych recenzji, jakie w ostatnim czasie miałem okazję popełnić. Szczególnie ze względu na złożoność, wielowątkowość oraz fakt, iż "Czarna biała magia" mocno poszerza ramy terminu "polski rap". W związku z powyższym forma recenzji będzie rodzajem "podróży" przez poszczególne utwory nań zawarte. Ignorancją byłoby nazbyt ogólne jej ocenianie. Każdy numer to zupełnie odrębna historia, inne emocje i refleksje budzące się (mam nadzieję) w głowie słuchacza.
