5! W ostatnim czasie kilku mniej lub bardziej znanych blogerów funkcjonujących w szeroko pojętej kulturze muzyczno-rapowej zakończyło swoją działalność. Nigdy jakoś mocno nie ścigałem się z konkurencją, na własne życzenie pozostając trochę z boku całej tej blogosfery, od 2011 roku konsekwentnie budowałem RBB. I nawet jeśli pierwsze cztery wersety brzmią jak żywcem wyjęte z tekstu pożegnalnego to wiedz jedno ziomuś... Nigdzie się nie wybieram! Jasne!? Mam tutaj materiał do recenzji, kocham to co robię i uwielbiam patrzeć na skonsternowane twarze ludzi, którzy nie czając czym jest pasja, wszystkie swoje życiowe działania ukierunkowali jedynie na profit materialny. Zaprogramowani nieszczęśnicy. Tymczasem ja co jakiś czas dyskretnie próbuję wymknąć się systemowi nienachalnym gestem pokazując środkowy palec w kierunku pędzących szczurów, w których wyścigu podobnie jak Włodi "zająłbym ostatnie miejsce". I skumaj, że mam uśmiech na twarzy kiedy to piszę. Serio. Idealistazz...
