ANKIETA SŁUCHACZA #20: Damian Czyżak | Futbolownia

Dzień dobry, cześć i czołem. Dwadzieścia ankiet strzeliło jak jeden dzień, chciałoby się powiedzieć. Okrągła dwudziestka skłoniła mnie do przemyśleń dotyczących kontynuacji serii, ewentualnej zmiany formy lub zastąpienia jej alternatywnym formatem. Ale na spokojnie, to melodia bliższej lub dalszej przyszłości ponieważ ta sama równiutka dwudziestka sprawiła, że gościem dzisiejszej ankiety słuchacza jest postać wyjątkowa i co istotne niezwiązana na co dzień z naszym rapowym podwórkiem, choć zupełnie świadoma tego co się na nim dzieje. Dziennikarz, youtuber, założyciel i autor kanału Futbolownia - Damian Czyżak. Z uwagą śledzę jego dotychczasową działalność oraz ciągły rozwój, do czego i Was serdecznie zachęcam, po lekturze ankiety oczywiście. Miłego...


RANKING: 29 rapowych letniaków na wakacje

5! Jeden z moich ziomków mawia, że "jak jest zima to musi być zimno". Analogicznie rzecz ujmując jak jest lato to powinno być gorąco, prawda? No nic bardziej mylnego, polskie lato choć jest wyjątkowo piękne to nader kapryśne w tym roku. Dość powiedzieć, że miasto, w którym mieszkam zostało już dwukrotnie obwicie zalane, bynajmniej nie słońcem, a mój codzienny outfit częściej stanowią bluzy oraz jeansy, aniżeli szorty i podkoszulki. Koniec końców nie zmienia to faktu, że nawet najbardziej deszczowe lato jest lepsze od trzaskającej mrozem zimy, czy jak zawsze piżdżącej jesieni. To ten czas, kiedy po ponad pięćdziesięciu tygodniach tyry przychodzi chwila, aby odpocząć, rzucić wszystko w pizdu i wyjechać. A kiedy będziesz już w drodze na ten upragniony wypoczynek odpalaj dzisiejszą playlistę. Heh, natomiast jeżeli zostałeś na blokach, a urlop jest dla Ciebie synonimem niedostępnego dobra luksusowego to zorganizuj sobie czas, w taki sposób, aby choć na chwile wyrwać się z tygla codziennej pracy i... posłuchać dobrej muzyki.

RANKING: 33 najdroższe rapowe płyty CD | 2016

Siemasz! Kiedy jacyś trzeciorzędni znajomi dowiadują się, że prowadzę bloga z zaciekawieniem pytają - Łukasz, ile na tym zarobiłeś? Hmm... czekaj niech policzę. Nic! Kur**! Wtedy zazwyczaj jedna sekunda zamienia zaciekawienie w konsternacje i po chwili niezręcznego milczenia pada kolejne pytanie - To po co to robisz? I tutaj zawsze mam dylemat, czy tłumaczyć głąbom, że nie wszystko dla hajsu, a moc zajawki to piękna sprawa. Czy też odpuścić i skontrować - A co u Ciebie? Pozornie błaha scenka, a pokazuje jak nam się w dupach poprzewracało. A tobie ile zapłacili za przeczytanie ostatniej książki lub spacer z rodziną? Nic? To po co to robisz? 

RECENZJA: Guzior "ylloM"

Siemasz, cześć. Dziś to celebrytki robią intro i skity do rap tracków reklamując pastę do zębów, środek na hemoroidy i grom wie co jeszcze #youtube. Bogu dziękować znikają z moich oczu po pięciu sekundach i wszystko jest w porządku. Nie kuźwa, nie jest. W efekcie okazuje się, że te młode damy bardzo często mają lepsze flow i więcej charyzmy niż autorzy rap nagrań rocznik 2015. Zgorzkniałem? Bezwzględnie dlatego dajcie coś nowego zanim Riedel, Geppert i Kaczmarski na stałe przejmą mój głośnik. Czek, czek, czekaj. A to kto? Zza gęstych kłębów dymu wyłania się postać przewijając "ten słodki dym, co otumania mi zmysły, w moim tle gra muzyka, na czele pomykam i tylu statystów". Ba, jadziem. Siemasz Guzior! Recenzja! Pstryk!

BEKA Z COVERA #3 czyli najgorsze okładki płyt

Zezgredziałem! Suma tekstów o bekowym charakterze spada w zastraszającym tempie. Ostatnimi czasy publikuję głównie recenzje, wywiady, zestawienia lub inne nudne rozprawki. Tymczasem "gdzie jest beka?" - coraz częściej pytają ziomale. Czy mogę pozwolić sobie na lekceważenie czytelnika, dla którego 'beka' to słowo klucz i priorytet jeśli chodzi o rapgrę? Zdecydowanie nie! Dlatego już dziś spieszę z nowym materiałem dedykowanym tej wygłodniałej części publiczności. "Beka z covera" to znany cykl, w którym raz na jakiś czas przeglądam rodzime rap okładki i wybieram najbardziej bekowe "sztosy". Tym razem specjalnie dla Was przekopałem całe podziemie w poszukiwaniu prawdziwych perełek wśród nielegali. I żeby było jasne każdy troglodyta wie, że "nie ocenia się książki po okładce" więc zanim pociśniesz w komentarzu sprawdź wybrane covery bo niektóre z nich to według mnie jawne prowo. Elo!