Siemanko! Hektolitry browaru upłynęły od czasu kiedy napisałem "Rapu różne oblicza #1". Listopad 2012 (przypomina redakcja). Przyznam szczerze, że zupełnie bezciśnieniowo do tego podchodzę i w dniu dzisiejszym publikuję część drugą. Prawda jest taka, że "czas nas zmienił chłopaki" jak przewijał TDF i Numer z gościnnym udziałem Metropolii na "Nastukafszy...". Wybór numeru zupełnie nieprzypadkowy, pasuję on jak w ryj do obecnej sytuacji panującej na rodzimej rapscenie. O.C.B.? Trzech na czterech raperów wali grubo w chuja panowie! Za dużo widzę i zbyt długo w tym siedzę, żeby tego nie widzieć. Zła wiadomość jest taka, że Wasi ulubieńcy to przebierańcy, pseudoprawilniacy, marni prowokatorzy i "popowe tirówki" cytując klasyka.
RapKolekcja: Tede - Elliminati (#413)
Mam to niebywałe szczęście, że przyrost płyt do mojej kolekcji jest znacznie większy niż czas wolny, którym dysponuje by móc wrzucać każdą z osobna na RapBiznes. Nie mnie jednak od dziś zaczynam nadrabiać zaległości i prezentuje jeden z ostatnich nabytków, mianowicie TDF - Elliminati.
Pamiętacie czy już zapomnieliście?
#
1000,
PWRD,
Thinkadelic,
Vienio,
Warszafski Deszcz,
WWO,
ZIP Skład
Ziomeczku, scena się rozwija... bity coraz lepsze, nawijki co rok to poziom wyżej... tylko raperów więcej niż słuchaczy. Ale kto by się tym przejmował. Ta pędząca naprzód niczym kolej Transsyberyjska polska scena dostarcza nam tak dużą liczbę nagrań, że nie sposób sprawdzić już nawet 30% z nich. I nie mówię tu o jednorazowym odsłuchaniu na YouTube, a o oldskulowych skatowaniu danego albumu od pierwszej do ostatniej sekundy trzysta razy. Zupełnie jak w starej szkole na walkmanie. Mogę przyrównać to do 2002 roku, kiedy całe moje osiedle czekało na premierę drugiego WWO "We własnej osobie". PROSTO czując atmosferę wyczekiwania zimą puszcza singiel "Moda", który jeszcze bardziej pogłębia muzyczny apetyt na dobrą produkcję. I w końcu... jest album. Kurwa co się wtedy działo "Damy radę", "Mówisz i masz" czy "Nie bój się zmiany na lepsze" słychać było wszędzie. To tego stopnia jarał nas ten album, że grając na podwórku z zośkę podłączyliśmy jamnika do latarni kiedy po raz kolejny padły w nim baterie. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek później czekałem tak na jakiś album. Chyba nie...
Dlatego dziś wrzucam Wam gorącą listę niezniszczalnych kawałków z czasów mniej lub bardziej odległych, które zdecydowanie wpisały na stałe w polską kulturę hip-hop. A wy "pamiętacie czy już zapomnieliście?"
Dlatego dziś wrzucam Wam gorącą listę niezniszczalnych kawałków z czasów mniej lub bardziej odległych, które zdecydowanie wpisały na stałe w polską kulturę hip-hop. A wy "pamiętacie czy już zapomnieliście?"
Subskrybuj:
Posty (Atom)


