RECENZJA: Żurek "stylSTYL"

Osiedle, blokowisko, dzielnia, dystrykt czy rewir? - nie ma większego znaczenia jak zowiesz swoje najbliższe terytorium. Ważne natomiast, że wspomniane miejscówki stanowią integralny element rodzimych metropolii, miast i miasteczek. To małe autonomie wyposażone między innymi we własną walutę, hierarchię wartości, dialekt i dress code. Żyjące często własnym życiem, nierzadko spychane na margines społeczny są siedliskiem arcyciekawych ludzkich historii. I kiedy to piszę z tyłu głowy słyszę "Bloki szare identyczne bryły, spuścizna socrealistycznej kiły, gdzie byś nie pojechał osiedla są takie same, dzieci bloków bierzmy co nam obiecane". Żurek wziął sprawy w swoje ręce dając blokom zupełnie świeży Towar. Napisałem recenzję...


RECENZJA: Małach "Tempo Mixtape"

Siemasz! Ironia losu czasu raczej bo jak po przeszło miesięcznej przerwie zabrałem się do pisania to ogłosili ciszę wyborczą, a ja już miałem gotowe "pozdrowienia dla elyt". Olać to, pomówmy o muzyce. Był KęKę, teraz na szybkości (tia!) wjeżdża materiał producencki od Małacha - "Tempo mixtape" wszakże. MC i producent w jednej osobie, którego z racji na dorobek muzyczno-liryczny powinno dziś kojarzyć szersze grono słuchaczy, aniżeli sami żołnierze Ciemnej Strefy, z którą on sam związany był na początku. Rzut oka na trackliste... BoKoTy, Rufuz, Paluch, Kafar i Polska Wersja na bitach to wystarczający zbiór argumentów motywujący mnie do słuchania i pisania o tym projekcie. Bang!


RECENZJA: Polska Wersja "Powrót do przeszłości"

http://rapbiznes.blogspot.com/2014/01/recenzja-polska-wersja-powrot-do.html
Czwartek wieczór, na dworze piździ -20 stopni, a na TVP2 "Powrót do przeszłości 2" - lubię te filmy. A propos, to pamiętam taką akcję sprzed laty. Łeba - wakacje 1998, pogoda się zepsuła, szybki transfer z plaży do centrum. Przypadkowo trafiam na prowizoryczną wystawkę kaset magnetofonowych na leżaku wypoczynkowym. Trzech typów w kapturach, czarno-biała okładka. Co? "Skandal"? Trafia mnie, kupuję - wrzucam na odsłuch. I jakkolwiek banalnie to zabrzmi był to pierwszy dzień reszty mojego życia. Już nic nigdy nie było takie same. Minęło 16 lat, a ja niczym Marty McFly podróżuje Delorean'em w czasoprzestrzeni. Niekiedy rozkminiam szaro-bure lata '90 i dzieciństwo, które przypadło na tamten okres. Molesta, Trzycha, ZIP Skład, Wspólna Scena i kozacki 1000 z Częstochowy - wraca wspomnień czar. Po co o tym piszę? To proste, "Powrót do przeszłości" Polskiej Wersji to współczesnych wehikuł czasu. Uwaga, będzie recenzja.

Raperzy, których nie znasz... a powinieneś! #1

Piątka, szufla, strzała. Gorąco się zrobiło na podwórku... a Ty znów czytasz mojego bloga. Dziękówa! Ale dziś nie o tym... Ziomeczku myślałeś, że na polskiej rap scenie już nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć? Większość raperów to noskille, dinozaury czy inne tam Pikeje? Nic bardziej mylnego! Poniżej masz pięć konkretnych powodów na to, że polski rap NIE stoi w miejscu. Piątka nowych postaci, a każda posiada swój indywidualny styl, flow, oryginalność (cytując klasyka).




OUTSIDERS - czyli 5 niedocenianych raperów...

Emanko! Mało to ich? Dobrych i utalentowanych typów, którzy mimo posiadania wszelakich walorów niezbędnych do bycia raperem na eleganckim poziomie stoją w ostatnim rzędzie. Dlaczego? Sam nie wiem, pewnie prawda leży po środku. Część z nich sama spisała się na banicje odchodząc w cień. Inni mimo usilnych starań wciąż nie są tam gdzie ich aspiracje. Przedziwna ta nasza rap scena, jedziemy z tematem. Uważaj! Lista jest wybitnie subiektywna.