RECENZJA: Sokół & M. Starosta "Czarna biała magia"

Przyznaję bez zbytniej krępacji, że to jedna z trudniejszych recenzji, jakie w ostatnim czasie miałem okazję popełnić. Szczególnie ze względu na złożoność, wielowątkowość oraz fakt, iż "Czarna biała magia" mocno poszerza ramy terminu "polski rap". W związku z powyższym forma recenzji będzie rodzajem "podróży" przez poszczególne utwory nań zawarte. Ignorancją byłoby nazbyt ogólne jej ocenianie. Każdy numer to zupełnie odrębna historia, inne emocje i refleksje budzące się (mam nadzieję) w głowie słuchacza.

Pamiętacie czy już zapomnieliście?

Ziomeczku, scena się rozwija... bity coraz lepsze, nawijki co rok to poziom wyżej... tylko raperów więcej niż słuchaczy. Ale kto by się tym przejmował. Ta pędząca naprzód niczym kolej Transsyberyjska polska scena dostarcza nam tak dużą liczbę nagrań, że nie sposób sprawdzić już nawet 30% z nich. I nie mówię tu o jednorazowym odsłuchaniu na YouTube, a o oldskulowych skatowaniu danego albumu od pierwszej do ostatniej sekundy trzysta razy. Zupełnie jak w starej szkole na walkmanie. Mogę przyrównać to do 2002 roku, kiedy całe moje osiedle czekało na premierę drugiego WWO "We własnej osobie". PROSTO czując atmosferę wyczekiwania zimą puszcza singiel "Moda", który jeszcze bardziej pogłębia muzyczny apetyt na dobrą produkcję. I w końcu... jest album. Kurwa co się wtedy działo "Damy radę", "Mówisz i masz" czy "Nie bój się zmiany na lepsze" słychać było wszędzie. To tego stopnia jarał nas ten album, że grając na podwórku z zośkę podłączyliśmy jamnika do latarni kiedy po raz kolejny padły w nim baterie. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek później czekałem tak na jakiś album. Chyba nie...

Dlatego dziś wrzucam Wam gorącą listę niezniszczalnych kawałków z czasów mniej lub bardziej odległych, które zdecydowanie wpisały na stałe w polską kulturę hip-hop. A wy "pamiętacie czy już zapomnieliście?"

RECENZJA: Fu "De facto"

Piąteczka! Trudno w to uwierzyć ale "De facto" to już dwunasty album na koncie Fusznika; weterana na polskiej scenie, członka legendarnego ZIP Składu. I pomimo, że swoją premierę miał w roku 2011 dopiero teraz trafiła w moje ręce. Mam taki zwyczaj, że niektórych albumów nie sprawdzam do póki nie trafią do mnie na legalu. Fu ma na swoim koncie mniej i bardziej udane produkcje oraz co ważne niemałą liczbę klasyków. Któż z nas nie jarał się takimi sztosami jak "Dystans""Raptowne realia" czy jakże mi bliski "Rap biznes". Wydaje się, że raper z takim stażem powinien lekką ręką zjadać konkurencje. Czy tak było z "De facto"? 

Sprawdź moją recenzję albumu Fu "De facto"

RECENZJA: Pono "Wizjoner"

"Wizjoner" to trzeci solowy album Syna Alka Pono / Rafał Poniedzielskiego / w skrócie Pono. Przed zakupem i sprawdzeniem tej produkcji zadałem sobie jedno podstawowe pytanie: czy Pono jest jeszcze w stanie zaskoczyć słuchacz (mnie) na swoim szóstym LP? (wliczając poprzednie projekty z Ziperą i ZIP Składem). Wyczerpującą odpowiedź wzbogaconą o uzasadnienie masz poniżej. Miłej lektury, piątka!


WYWIAD: Sokół "Nie mam parcia na karierę solową"

Co się dzieje, kiedy brudny, cyniczny, często chamski, ale głęboki rap Sokoła spotyka się z łagodnym, klarownym, momentami anielskim wokalem Marysi Starosty? Będziecie mieli okazję przekonać się w dniu premiery ich płyty "Czysta Brudna Prawda" w piątek 13-ego maja. Jeżeli jednak zjada Was ciekawość to zapraszamy na przedpremierowy wywiad z Sokołem, w którym uchylił rąbka tajemnicy. Ponadto dowiecie się o jak pracowało się na planie filmu "Jeż Jerzy" oraz o najnowszych działaniach Prosto Label.