RECENZJA: Peja/Slums Attack prod. Brahu "Remisja"

No siemasz. Bez zbędnego farmazonienia przyznam, że większość rzeczy, które wyszły od Ryska po piekielnie mocnym "Na legalu?" zrobiło na mnie podobne wrażenie jak odwołanie tegorocznego festiwalu w Opolu. W efekcie czego z czasem po prostu przestałem sprawdzać nowości z Jeżyc. Dlaczego? Raz. Szerokopjęta warstwa artystyczna. Dwa. Pokręcone akcje pozamuzyczne. Trzy. Zwyczajnie gust mnie się zmienił. I żebyśmy się dobrze zrozumieli... jestem ostatnią osobą, która chciałaby odebrać Ryszardowi w pełni zasłużony status legendy polskiej rap sceny. Dlaczego zatem po tak długiej przerwie ponownie sięgnąłem po materiał Peji? To proste, Brahu Brat w roli producenta i cytując autora "czyste penerstwo z odrobiną skillu". Booom! Zapraszam serdecznie.