BEKA Z COVERA #3 czyli najgorsze okładki płyt

Zezgredziałem! Suma tekstów o bekowym charakterze spada w zastraszającym tempie. Ostatnimi czasy publikuję głównie recenzje, wywiady, zestawienia lub inne nudne rozprawki. Tymczasem "gdzie jest beka?" - coraz częściej pytają ziomale. Czy mogę pozwolić sobie na lekceważenie czytelnika, dla którego 'beka' to słowo klucz i priorytet jeśli chodzi o rapgrę? Zdecydowanie nie! Dlatego już dziś spieszę z nowym materiałem dedykowanym tej wygłodniałej części publiczności. "Beka z covera" to znany cykl, w którym raz na jakiś czas przeglądam rodzime rap okładki i wybieram najbardziej bekowe "sztosy". Tym razem specjalnie dla Was przekopałem całe podziemie w poszukiwaniu prawdziwych perełek wśród nielegali. I żeby było jasne każdy troglodyta wie, że "nie ocenia się książki po okładce" więc zanim pociśniesz w komentarzu sprawdź wybrane covery bo niektóre z nich to według mnie jawne prowo. Elo!