Rapu różne oblicza #1 "Na początku przygody"

Siemasz! Na wstępie jestem zobligowany poinformować, że tekst kierowany jest do młodych (stażem) miłośników polskiej kultury hip hop, w szczególności rapsłuchaczy. Nie mniej jednak lektura może być zbiorem ciekawych spostrzeżeń socjologicznych dla weteranów i wyjadaczy na polskiej scenie. Do meritum...






ROZKMINKA: Rap kontra stereotypy

Temat chodził mi po głowie od dawna. Wbrew pozorom to bardzo istotna kwestia w perspektywie dalszego rozwoju kultury hip-hop, której rap jest (kluczowym) elementem. Zwróćcie uwagę jak rap przedstawiany jest w mediach... w krzywym zwierciadle. Raz pseudo-kabarety szydzą z niego w mizerny sposób. Innym razem serwisy informacyjne pokazują rap jako zjawisko / ciekawostkę, a nie jako muzykę łącząc głównie z narkotykami czy sloganem HWDP. Generalnie mam wrażenie, że w opinii publicznej kultura hip hop traktowana jest pół żartem pół serio. Dlaczego? Stereotypowy raper to ten średnio bystry łysol z krokiem w kolanach co wciąga trawkę do nosa i śpiewa o tym jak jest źle na osiedlu. Słuchacz wypada niewiele lepiej bo "jak można słuchać rapu mając 28 lat?" Można! Zapraszam do lektury.

RAPKOLEKCJA: Rover - 24 (#301)

Piąteczka! Gdzieś nie dalej jak rok temu moja kolekcja wzbogacona została o "Kalejdoskop wspomnień" - debiutancki album Rovera. Wówczas opatrzony był numerem dwieście którymś. Od razu przypadł mi do gustu styl tego rapera i pomimo, że tamten album wydany był w bardzo skromnym stylu to zdecydowanie nadrabiał treścią. Minął rok, Rover wypuścił drugi album, tym razem zatytułowany "24". Trzeba mu przyznać, że zaliczył sowity progres. W związku z czym jak tylko wychaczyłem ten tytuł na Allegro dokonałem zakupu. I tak oto wczoraj trafił w moje ręce drugi long play reprezentanta Kielc. Wydany w eleganckim digipacku z dodatkową wkładką zawierającą trackliste, która ułożona została według konceptu dnia. Zaczyna się od pobudki i porannego słuchania radia, przez wyjście z domu, odwiedzenie knajpy, do powrotu i ponownego snu.