Rapu różne oblicza #4 "Ulica 2.0"

Szufladkowanie muzyki to draństwo poddające w wątpliwość sens rozwoju kultury jako całości. Bez względu czy stoją za tym odbiorcy, przemądrzali recenzenci czy też w sztywnych ramach określonej stylistyki zamykają się sami twórcy. Doskonale widać to w środowisku tzw. rapu ulicznego, do którego przynależność jednoznacznie stygmatyzuje. Złośliwie nazywana „prawilnia” to jedna z dominujących gałęzi polskiej rapgry uzbrojona w liczny i oddany fanbase. Duża różnica pomiędzy ilością, a jakością nagrań to jedna z przyczyn od lat przyklejanych łatek, które często stawiają artystów poza nawiasem wspomnianej kultury. Czy słusznie? Warto pamiętać, że retoryka uliczno-osiedlowa jest integralnym elementem sceny obecnym od samego jej początku. Wszakże „Skandal” lub nagrania rodem z Jeżyc dały impuls do dynamicznego rozwoju nurtu w latach późniejszych. I choć po upływie dwóch dekad pionierzy raczej nie pozostali wierni pierwotnej stylistyce, to doczekali się licznej grupy naśladowców.

RECENZJA: Taco Hemingway "Wosk"

Brrry! Czytam to i tamto, bom nie omnibus. Fora, redaktory i internetowe obszczymurki krzyczą, że to progresywny głos pokolenia. Ja dotychczas z mniejszą lub większą ciekawością świadomie stestowałem bodaj z dwa i pół numeru plus to co mimochodem wleciało mi do ucha przez radio, bo tam też grają. Jaranko? Jaranka deficyt. Dzisiaj ludzka ciekawość oraz głęboki ukłon (metaforycznie, kurwa) w stronę czytelników sprawił, że poddam "Wosk" recenzji. Argument jest jeszcze jeden, nie wiem czy nie najważniejszy. To EP-ka czytaj sześć numerów, a ja nie mam wiele czasu bo zaraz cisnę z rodziną na urlop. Leniuch...

RECENZJA: Łona i Webber "Nawiasem mówiąc"

Dobry wieczór! Asertywnie dziś bo nie toleruję, ba! nienawidzę reklam i całego tego medialnego szumu. Złowrogie szkodniki myślą chyba, że łykam tą propagandę i zahipnotyzowany biegam po sklepach w poszukiwaniu ichniego szczęścia. No, nie biegam, nie mam hajsu czasu. I gdyby nie konsola do gier, którą odpalam od wielkiego dzwonu to czterdziestocalowy odbiornik ustawiony vis a vis mojej kanapy już dawno wybyłby stąd. Radia w aucie już nie mam. Nawiasem mówiąc najzabawniejsze są reklamy specyfików na potencje. Chyba jako jedyne serwując quazimetaforyczny przekaz wymagają od odbiorcy minimum intelektu. Podkreślam, minimum. Dlaczego teraz o tym piszę? Bo kolejne LP reprezentantów Szczecina w 'wymaganiach sprzętowych' ma zapisane: rozum, dystans i poczucie humoru. Ambitny rap?

RECENZJA: Kear Deluks "22"

Heh, pisanie recenzji rap płyt przypomina czyszczenie maksymalnie upaskudzonej klawiatury od komputera i tego syfu, który latami zalega pod klawiszami. Praca to czasochłonna jeśli chcesz zrobić to dobrze, efektu raczej nie widać, pozostaje jedynie satysfakcja, że pisać można płynnie - dosłownie i w przenośni. Z drugiej mani musisz to robić, bo jeśli przez pewien czas odpuścisz to brud Cię zaleje - dosłownie i w przenośni. Kear Deluks czy jak wolisz Obywatel MC wjechał z nowym materiałem "22" - dosłownie. Ból dupy spowodowany odpuszczeniem recenzji "Getta Deluks", który miałem przez pewien czas był na tyle okazały, że tego albumu po prostu olać nie mogłem - w przenośni. 




RECENZJA: AprAxjA "Części wspólne"

Dzień dobry, cześć. Hipsterka w rapgrze to pisanie recenzji albumów, których nikt nie słucha i słuchanie płyt, o których nikt nie napisze. Czy dotyczy to "Części wspólnych"? - zapytasz. Mam nadzieję, że nie ale ryzyko, że ten materiał przejdzie bez echa w natłoku panującym na scenie jest stosunkowo wysokie. Dlatego cytując klasyka "powiedz na osiedlu, że wyszła nowa płyta, po prostu dobra płyta na dobrych kurwa bitach!". I nie chodzi tutaj przecież o zdobywanie szczytów na Olisie i zastępów groupies, choć ziomale pewnie by się nie obrazili. Sednem sprawy jest udostępnienie najprostszej formy komunikacji pomiędzy MC, a membraną Twojego audio - to moja rola. Napisałem recenzję, przeczytasz?


BEKA: Czego nie warto wiedzieć o rapie #3

Siemano Dzieciaki! Gdybym zapytał Was co łączy skity obecne od lat na rapowych krążkach, filmiki w opcji Q&A publikowane na kanałach najpopularniejszych YouTube-rów z serią tekstów "Czego nie warto wiedzieć o rapie" na RBB? To proste, każda z powyższych aktywności stanowi tylko i aż wypełnienie dla treści podstawowej. Nie boję się do tego przyznać bo nie jestem hipokrytą. Ponadto częstotliwość tych tekstów jest rzadsza niż rzadsza, a zakładka "Beka!" od dłuższego czasu wieje nudą więc nie marudź tylko łap dziesięć najbardziej "gorących" niusów z polskiego rap podwórka. Nie polecam, elo!


RECENZJA: Matis i DJ Lem "Getto umysłu"

Siemasz! Zupełnie bez znaczenia jest fakt, że "Getto umysłu" miało premierę w zeszłym roku. Praktyka na RBB jest taka, że jeżeli wygrzebie jakiś kozacki album nawet z obrośniętych gęstym kurzem lat dziewięćdziesiątych, którego dotychczas nie słyszałem (mało prawdopodobne) to również sieknę recenzję. A co! Kiedyś już o tym pisałem, także bez dubli. Matis to original rudeboy ze Świętego Miasta, reprezentant CentrumStrony, z którą wygrał pierwszą edycję ŻywegoRapu. Mocny zajawkowicz, MC i producent w jednej osobie wspierany przez DJ Lema puszcza w eter boombap rodem z lat dziewięćdziesiątych, który buja jak siemasz. Zapachniało stara szkołą? I słusznie! Sprawdzaj...



RANKING: 33 najdroższe rapowe płyty CD | 2016

Siemasz! Kiedy jacyś trzeciorzędni znajomi dowiadują się, że prowadzę bloga z zaciekawieniem pytają - Łukasz, ile na tym zarobiłeś? Hmm... czekaj niech policzę. Nic! Kur**! Wtedy zazwyczaj jedna sekunda zamienia zaciekawienie w konsternacje i po chwili niezręcznego milczenia pada kolejne pytanie - To po co to robisz? I tutaj zawsze mam dylemat, czy tłumaczyć głąbom, że nie wszystko dla hajsu, a moc zajawki to piękna sprawa. Czy też odpuścić i skontrować - A co u Ciebie? Pozornie błaha scenka, a pokazuje jak nam się w dupach poprzewracało. A tobie ile zapłacili za przeczytanie ostatniej książki lub spacer z rodziną? Nic? To po co to robisz? 

ANKIETA SŁUCHACZA #13: Jakub "Grędziu" Gręda

Rap kolekcjonerzy baczność! Oto na RBB wjeżdża najnowsza ankieta słuchacza, której tym razem poddał się Grędziu. Postać nietuzinkowa, od kilkunastu lat aktywnie związana z kulturą hip hop, kolekcjoner rap kaset i winyli, tancerz. Jak sam o sobie mówi "Urodziłem się, by tańczyć. Tańczę by latać". Wysoce utalentowany oraz utytułowany człowiek, miłośnik 'starej szkoły', który jak mało kto poznał moc słowa 'zajawka' i poświęcił swoje życie pasji. Kilkukrotny Mistrz Świata i kilkunastokrotny Mistrz Polski, po prostu Grędziu! Zapraszam!

RECENZJA: Kolorofonia "Podziemny kanał, co..."

Kwiecień 2016. Raport z pierwszej linii frontu. Rap jest coraz trudniej definiowalny, dynamiczny przyrost ochotników do walki z mikrofonem w dłoni znacząco obniżył morale oraz poziom wyszkolenia naszych jednostek. Ilość w nieznacznym stopniu przełożyła się na jakość. Tymczasem popkulturowy oponent coraz mocniej depcze nam po piętach skutecznie stosując podstępną "medialną sieczkę". Wśród poborowych próżno szukać następców najwybitniejszych dostojników rapowego oręża. Prawdę mówiąc większość z nich nie sprostała fali, amatorzy. Co gorsza weterani coraz mocniej odczuwają deficyt amunicji, a ich kondycja na polu bitwy pozostawia wiele do życzenia. Wróg jest coraz bliżej, czy jest jeszcze nadzieja?

RECENZJA: Pluto "Wschód i zachód"

My, ludzie, społeczeństwo, naród, cywilizacja tępych dzid. Niczym bezmózgie bydlęcia daliśmy narzucić sobie pseudowartości i wkręcić w sztucznie montowane konflikty między dobrem, a złem, czarnym, a białym, miłością, a nienawiścią. Kto jest kim? Gdzie prawdziwy Polak, a gdzie Europejczyk? I kto finalnie zarządza tą szuflandią? Bekę cisną z nas opór kiedy widzą jak plujemy na siebie jadem, nie otrzymując w zamian nic. No chyba, że parę groszy miesięcznie jak masz kryjana i tęgą bidę na chacie. Dlatego ustawiałbym nas dziesiątkami w szeregu i grupowo wymierzał soczystego liścia na odmuł w nadziei, że choć nieliczni otworzą oczy. Dlaczego o tym piszę? Na bloki wjechał Pluto z nowym materiałem. To symboliczny kop na mordę dla wszystkich zamulonych. Nie, nie jestem wszechwiedzącym zadufanym we własnej dupie mentorem. Po prostu "za dużo widzę i czasami mi rozsadza głowę" dlatego o tym piszę.