ANKIETA SŁUCHACZA #18: Mateusz Natali

Mateusz Natali, znany również jako Ematei. Dziennikarz, zajawkowicz, współtwórca portalu Popkiller.pl, którego jest obecnie redaktorem naczelnym. Pomysłodawca "Młodych Wilków" - cyklicznej inicjatywy, która z każdym rokiem zatacza coraz szersze kręgi skutecznie promując zastępy utalentowanych raperów. I o ile większość uczestników oraz mocno niuskulowa stylistyka tegorocznej edycji nieszczególnie przypadły mi do gustu to sam Ematei zawsze spoko. Wiedza, doświadczenie i pasja nie pozostawiają złudzeń, to człowiek orkiestra. W związku z powyższym trudno o bardziej odpowiedniego respondenta do Ankiety Słuchacza. Odcinek osiemnasty należy do Mateusza. Zachęcam do lektury. 5!


WYWIAD: Pluto "Nienawidzę elektronicznych bitów"

Już od dawna daleko mi do twardogłowego typa, który za "Chleb powszedni" dałby się pokroić, a "Skandal" traktował jako zbiór życiowych drogowskazów. Sytuacja zmieniła się diametralnie ale jeżeli czytasz RBB to wiesz również, że nie podoba mi się kierunek rozwoju poskiej sceny rap. I nawet nie chodzi tutaj o szeroko rozumiany progres, coraz szerszą formę czy też łączenie różnych gatunków muzycznych w ramach projektów rapowych. To są raczej naturalne zjawiska, które uzbrojone w odpowiednią jakość uszlachetniają tą kulturę. Mam raczej na myśli deficyt treści, przerost formy, chamski koniunkturalizm oraz bezczelne podpierdalanie patentów. Miliony wyświetleń robią takie gnioty, że co chwila łapię się za głowę. Dobrych rzeczy coraz częściej trzeba szukać w podziemiu lub na scenach lokalnych. Ponadto żyjemy w czasach maksymalnego szumu medialnego, gdzie treść nie poddawana cenzurze i zabiegom marketingowym ma jeszcze większą wartość. Dzisiaj zapraszam do sprawdzenia mojego wywiadu z reprezentantem Rzeszowa. Przed Wami Pluto, raper niezależny, który cytując klasyka "mówi jak jest".


Rapu różne oblicza #6 "Patriotyzm lokalny"

5! Polska rapgra choć dość młoda stażem to na przestrzeni ostatnich dwóch dekad przeszła i przechodzi wiele gruntownych transformacji oraz metamorfoz. Zmieniają się trendy, mody, patenty, style i gusta ale kilka elementów trwale wpisało się w krajobraz tej kultury. Bez wątpienia jednym z nich jest patriotyzm lokalny, przywiązanie do miast, miasteczek, dzielnic, osiedli, miejscówek czy blokowisk. Każdy znaczący coś (i nie znaczący nic) raper ma w swoim repertuarze utwór ku chwale swojej "małej ojczyzny". Czasem urastają one do rangi hitów znanych na szeroką skalę, a czasem niepostrzeżone przez ogół cieszą ucho nielicznych lokalesów. Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań, Wrocław, Białystok, Szczecin, Radom, Toruń, Kielce, Katowice, Bielsko-Biała, Łódź i Olsztyn. Przed Wami czternaście wyselekcjonowanych utworów z wyżej wymienionych okolic. Zapraszam! 

ANKIETA SŁUCHACZA #17: Maciek "6:45 by Maqoo"

5! YouTube to telewizja alternatywna, niebawem mainstreamowa. Rap to muzyka mainstreamowa, niegdyś alternatywna. Czym w takiej sytuacji jest rap na YouTube? Alternatywnym mainstreamem? Pomieszanie z poplątaniem i Bogu dziękować jest człowiek imieniem Maqoo, który ogarnia i jedno i drugie. Tym większa jest moja satysfakcja związana z jego uczestnictwem w siedemnastej już odsłonie "AS". Rap ma wiele twarzy, ta rysująca się z ankiety Maćka jest kompletnie różna od mojej ale w żadnym wypadku gorsza. Na platformie YouTube możemy obejrzeć jak Pani z telewizji zalicza spektakularną glebę gdzieś tam w Chrzanowie, możemy również sprawdzić wywiad, który Maqoo przeprowadził na przykład z Biszem. Zdecydowanie polecam to drugie. A dzisiaj? A dzisiaj musisz to przeczytać. Zapraszam!



BEKA: Czego nie warto wiedzieć o rapie #4

Siemasz! Nie mam zielonego pojęcia jakich tam masz znajomych i z kim zrywasz filmy na sobotnich domówkach ale ostatnio przekonałem się, że seria "CNWWOR" poza byciem średniej jakości przystawką do treści głównej może spełniać jedną bardzo istotną funkcje. Otóż kiedy melanż wkracza w kulminacyjną fazę, klimat robi się bardzo ciężki, a dialog niepostrzeżenie zamienia się w bełkot, warto mieć najświeższe, a zarazem te najmniej istotne informacje z rodzimego rap podwórka. I tutaj z pomocą wjeżdża RBB więc teraz czytaj to szybciutko, żebyś miał co ziomkom w weekend opowiadać. Mordo!  




RECENZJA: Peja/Slums Attack prod. Brahu "Remisja"

No siemasz. Bez zbędnego farmazonienia przyznam, że większość rzeczy, które wyszły od Ryska po piekielnie mocnym "Na legalu?" zrobiło na mnie podobne wrażenie jak odwołanie tegorocznego festiwalu w Opolu. W efekcie czego z czasem po prostu przestałem sprawdzać nowości z Jeżyc. Dlaczego? Raz. Szerokopjęta warstwa artystyczna. Dwa. Pokręcone akcje pozamuzyczne. Trzy. Zwyczajnie gust mnie się zmienił. I żebyśmy się dobrze zrozumieli... jestem ostatnią osobą, która chciałaby odebrać Ryszardowi w pełni zasłużony status legendy polskiej rap sceny. Dlaczego zatem po tak długiej przerwie ponownie sięgnąłem po materiał Peji? To proste, Brahu Brat w roli producenta i cytując autora "czyste penerstwo z odrobiną skillu". Booom! Zapraszam serdecznie.



Rapu różne oblicza #5 "Pocztówki z miasta B."

W listopadzie minionego roku publicysta Jacek Żakowski komentując wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA powiedział, że "każdy ma swój Białystok". Tymi słowy Pan redaktor chciał podkreślić wpływ amerykańskiej prowincji na ostateczny wynik wyborów prezydenckich. Trudno jednoznacznie ocenić ile w powyższym stwierdzeniu było ignorancji, złych intencji czy też zwykłego chlapnięcia ozorem. Odbieram to raczej jako efekt uboczny stereotypów i niechlubnych łatek od wielu lat dość skutecznie przyklejanych zarówno Stolicy Podlasia jak i całemu regionowi. Z czysto marketingowego punktu widzenia dobrym posunięciem była reakcja Prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, który zaprosił Pana Jacka na "prowincję". Koniec końców nie mam pewności czy Pan Redaktor odwiedził północny-wschód Polski. Nie mniej jednak gdyby zdecydował się na taki wyjazd sugeruję uważać na niedźwiedzie polarne spacerujące ulicami Białegostoku. No cóż... nie pozdrawiam.



RECENZJA: Joner/Zegar "Nawyki miejskie"

Bloki, klatki, ławki, garaże, skwery, parki, sklepy, piwnice, dzielnice, mety, knajpy oraz meliny to jedynie wybrane miejscówki będące tłem osiedlowych akcji, które stanowiły główny obszar moich zainteresowań w czasach małoletnich. Dresiarz, ulicznik czy magister blokers? Heh... Jeden chuj jak to nazwiesz ale klimat miejski ciężki miał swoje dobre i złe strony. Pierwsze widziałem wtedy, drugie zrozumiałem później. I o ile w tamtym czasie liczna grupa osiedlowych towarzyszy z różnych środowisk budziła respekt wśród szaraków, a o sobotnich melanżach niektórzy mówią do dziś to nader wszystko trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć dość. Po prostu. Wszystko ma swoje miejsce i czas...no chyba, że "chcesz mieć czterdzieści lat i pod klatką stać jak leszcz". Sentyment został ale dzisiaj bym tam nie wrócił. Po prostu.

RECENZJA: Meek, Oh Why "Rękopisy nie płoną"

5! Symboliczny dysonans na tubie. Meek, Oh Why na głośnikach i AdSense wizualizujący kominiarki z logiem Gangu Albanii tuż obok. I nawet nie chodzi o to, że takie zestawienie pasuje do siebie jak czerwony dziergany sweter i zielony szeleszczący ortalion, Po prostu klamry spinające ostatkiem sił zjawisko znane szerzej jako polski rap lada dzień może pierdolnąć z niemałym hukiem. To dobrze. Dobrze!? - odburknie internet. Tak, bo jeszcze moment i przekroczyłbym rapowy rubikon, chwycił wszystkie płyty i wyjebał bez żalu odchodząc na zawsze w kierunku innego gatunku. Meek, Oh Why muzycznym respiratorem? No nie przesadzaj... ale całkiem miło się tego słucha.


RECENZJA: Eldo "Psi"

Polska 2017, moja diagnoza społeczna. Życie konsekwentnie depcze wyobraźnie, sumienia coraz intensywniej zasypuje gruz, a kokon zamykający nas w pseudobezpiecznej materialnej czasoprzestrzeni z roku na rok staje się coraz grubszy, niemal hermetyczny. Młotek i dłuto już dawno nie są w stanie przebić tego pancerza. Wrażliwość poszła się jebać razem z walką o demokrację, której nigdy tu nie było. Układy scalone zastąpiły serca, kalkulatory mózgi, a obiektywizm nie towarzyszy nam nawet przy wyborze proszku do prania. Indoktrynacja wszechobecna. Raperzy swagerzy w ortalionowych piździrurkach kserując czarnoskórych braci krzyczą jeszcze głośniej mając coraz mniej do powiedzenia. Kurwa mać! Czy tylko ja tak to widzę? 

RECENZJA: SPR/Synowie Rapu "Rapsolutorium"

Siemano! Fakt faktem, nie pisane przez jakiś czas ale wiesz przecież, że na RBB prędzej doświadczysz długoterminowej posuchy niż nawet jednego tekstu kreślonego na siłę lub po jakąkolwiek presją. Tak to widzę, a cisza przerwana została za sprawą "Rapsolutorium" SPR-a, reprezentanta Synów Rapu. Nowe LP w odróżnieniu do "Spowiedzi bliźniaków" - poprzedniego albumu duetu, który recenzowałem w marcu 2016 materiał solowy, bez udziału Pirata. I jeżeli miałem jakieś oczekiwania w stosunku do tej produkcji to nie wykraczały one ponad mój standardowy obszar zainteresowań. Czytaj Styl, Progres, Rozpierdol. SPR? We will see...